Witam
Mam mały problemik. Tylko się nie brechtajcie, wiem, wiem nie znam się do końca.
Mam kamerę Handycam ostatnie cudo od Sony'ego. Zaczynam bawić się filmami. No i okazało się, że nic nie wiem. Same problemy. Więc tak: zgrywam to windowsowskim Move Makerem, przez łącze i-Link. Znajomy sprzętowiec twierdzi, że bardziej wydajne od USB-2. OK. Procek ledwo dyszy, bo ma tylko 256 MB RAM. Ale daje radę. Wiem, że można VirtualBubem, jest Free.
Rzecz w tym, że po zmontowaniu filmu tym WinMoveMakerem, zapisałem plik na dysku. Chciałem go pokazać rodzicom, bo to był film coś jakby nasze drzewo genealogiczne, tak go fajnie i zmyślnie nagrałem. Ładne przejścia i takie tam, całkiem niegłupio wyszło. Więc po zapisie na płycie DVD-R chciałem zrobić sprawdzenie odczytu. I tu niespodzianka. Najpierw zaczęło czytać bez przejść, tylko gołe zdjęcia + ścieżka muzyczna, którą spreparowałem Audacity'm .A potem komp się zresetował. Z jakiego powodu? Dodam, że odtworzenie tego samego pliku z komputera windowsowskim Playerem idzie jak po maśle, bez zająknięcia.
Parę pytań:
- jaka przyczyna, że sprzęt padł, przepracowany procek?
- czym (za Free) najlepiej zgrywać filmy
- na co należy wrócić uwagę, co jest ważne przy "produkcji" filmu amatorskiego
dzięki z góry


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem




