Nie orientuje się ktoś, jak ma się prawo, Policja oraz prokuratura i ich procedury antypirackie do dysków szyfrowanych AES'em i tym podobnymi?
Zakładając, że jest sobie "pirat", który udosteponia np. muzykę lub cokolwiek innego na necie i prokuratura ma na niego LOGi lub donos. Wpadają do delikwenta do domu i kofliskują komputer (komputery) - normalna procedura. Ale odpalają je u siebie a tam ZONK! Nie ma żadnych danych nielegalnych, żadnych śladów udostepniania. Ale za to są na dyskach poukrywane partycje zaszyfrowane TrueCrypt'em. Co wtedy? Rozbrojenie zabezpieczeń, w przypadku gdy partyucje zabezpieczone są różnymi hasłami, trwałoby latami wytężonej pracy komputerów... Facet jest wolny? Nie ma dowodów, nie ma sprawy?
Zadaję pytanie, bo czytałem ostatnio podobny wątek na pewnym anglojęzycznym forum pewnego tracjera torrentowego i właściwie nic z tego nie wynikało, samo gdybanie - poza tym większośc ludzi to byli (chyba) Amerykańce, więc dio Polski ma sięto nijak...
czy same LOGi wystarczą żeby kogoś oskarżyć, to byłoby chore... LOG to nie dowód bo można go zbyt łatwo podrobić.
Wiem że to lekki offtopic jak na tą rubrykę ale chodzi przede wszystkim o TrueCrypta i zasadnośc tworzenia zakodowanych partycji w świetle prawa...


LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedź z Cytatem
