Tak się zastanawiałem ostatnio nad tą kwestią, bo właściwie podejście do tych nośników zmieniło się i to nawet bardzo nap przestrzeni lat. Właściwie na samym początku były one traktowane jako swego rodzaju mały dysk twardy, zaszyty wewnątrz urządzenia mobilnego i wyciągany z niego właściwie tylko od czasu do czasu, zresztą sam dostęp nie był taki łatwy, bo trzeba było otworzyć jakąś klapkę, dostać się do wnętrza urządzenia ipt. - np. CF jest doskonałym przykładem takiego zastosowania. Siedzi to sobie spokojnie wewnątrz cyfrówki lub palmtopa i robi za dysk twardy, a nie dyskietkę. Były oczywiście i inne zastosowania, jak np. zapisywanie stanu gry w PlayStation, ale właściwie to też był dodatkowe rozszerzenie możliwości konsoli, a nie nośnik danych.

Teraz wygląda to trochę inaczej - zwłaszcza takie karty jak SD/MMC zaczynają przypominać dyskietki czy płyty CD pod względem zastosowań - urządzenia mobilne mają sloty na zewnątrz, a nie ukryte gdzieś pod baterią, obsługują hot plug, a więc można sobie taką kartę wyjąć z telefonu lub odtwarzacza MP3 i włożyć w jej miejscu coś innego. Czyli krótko mówiąc taka dyskietka.

Sądzicie, że ten kurs zostanie utrzymany i pewnego dnia będzie można kupić kartę pamięci powiedzmy 512 MB czy 1 GB w sklepie komputerowym za cenę dyskietki, w zbiorczym pudełku? W końcu urządzenia mobilne robią sie coraz bardziej popularne i rosną ich możliwości, więc z czasem będzie też rosło zapotrzebowanie na mobilne, wymienne nośniki danych...