Czesc wszystkim- ostatnio na forum wyczytalam ze czeste wlaczanie i wylaczanie komputera jest szkodliwe dla HDD.A ja robie to dwa lub trzy razy dziennie-wiec czy to naprawde jest szkodliwe i jak bardzo? Dzieki za odpowiedzi.
Czesc wszystkim- ostatnio na forum wyczytalam ze czeste wlaczanie i wylaczanie komputera jest szkodliwe dla HDD.A ja robie to dwa lub trzy razy dziennie-wiec czy to naprawde jest szkodliwe i jak bardzo? Dzieki za odpowiedzi.
Najbardziej szkodliwe dla dysku jest włączanie. Zakładając, że praca dysku przewiduje conajmniej np. 100 000 cykli start-stop. Twój dysk posłuży Ci przeciętnie conajmniej 91 lat. Natomiast nie ma co przeginać w drugą stronę. Jeśli wiem, że za 1h będę potrzebował kompa nie wyłączam go. Nie mam też włączonych żadnych opcji zarządzania energią, które wyłączają dyski. Włączyć to, to największy błąd.
ok wiec jesli bede właczac kompa dwa- trzy razy dziennie to raczej w normie?
Spoko, luz. Nawet cztery (czy pięć) razy, a sporadycznie, to ile sobie zażyczysz. Tylko po wyłączeniu najlepiej dać mu np. 30 sekund spokoju przed ponownym włączeniem.
to bez znaczenia, chociaż "zimny" dysk jest bardziej podatny na spalenie niż gorący, w większości przypadków wszystko się pali jak jest zimne, bo wtedy płynie największy prąd (A) (np. żarówki), można też coś spalić przegrzewając, ale to nie o to tu chodzi: )Napisał QuatPro
©u®E™
A wiec? Jesli mozesz rozwinac i sprecyzowac temat bede wdzieczna?
Jak nie ma znaczenia i jesteś odważny to zrób sobie taki test przez godzinę jak najszybciej włączaj i wyłączaj komputer.
Ja nie mówiełm o tym, że podzespoły są zimne. Poza tym jak dysk startuje to nawet jak jest ciepły płynie tak samo duży prąd. W żarniku temperatura drutu podnosi się do kilkuset lub tysięcy stopni (już nie pamiętam). Wtedy rzeczywiście opór gwałtownie edit<rośnie>poprawione ze spada. Dysk jak się rozgrzeje to dalej różnica temperatur do poziomu, gdzie choć trochę oporność by wzrosła jest tak samo duża. Wcale nie ze względu na dysk podpowiadałem te 30 sekund, tylko po to aby napięcia mogły upłynąć.
P.S.
A myślałem, że drewno się pali jak jest gorące.Znamy też termin samozapłonu, ze zbyt wysokiej temperatury, nawet ognia nie musi być.
![]()
![]()
![]()
![]()
Ostatnio edytowane przez QuatPro ; 31.Oct.2007 o 22:27
Chciałeś chyba powiedzieć że opór gwałtownie rośnie, a prąd spada, a wracając do tych 30 sekund to faktycznie masz rację, (tylko czy to nie za mało?), bo w dysku chodzi o silnik, a włączanie gorącego silnika jest niebezpieczne i godzinne doświadczenie z włączaniem komputera zwiększa prawdopodobieństwo spalenia nie tylko dysku! i wolę zostawić takie testy inżynierom z Segata czy WD
©u®E™
ok a tak ogolnie lepiej byloby wylaczac kompa np. raz na dwa tygodnie czy raczej niema znaczenia?
a tak ogólnie to powinno się nigdy nie wyłączać przy zachowaniu odpowiedniej temperatury wewnątrz obudowy. Po prostu nie przejmuj się i włączaj i wyłączaj kiedy masz na to ochotę a jeśli ma się coś spalić to i tak tego nie unikniesz.
©u®E™
To już jest chore co się tu pisze - oczywiście możesz wyłączać kompa kiedy chcesz - samemu dziennie zdarza mi się robić nawet to 20 razy (korzystam z hibernacji) i wierz mi, że z dyskiem nic się Ci nie stanie - owszem start to kolejne wyzwanie dla silniczka, tak jak każdego większego.. Jeśli ma jednak go trafić przysłowiowa cholera to i tak go weźmie. Mi jeszcze akurat tak dyski się nie walnęły... Jeśli chodzi o temperaturę, to niebezpieczeństwo jest jedynie z strony elektroniki - warto zadbać o wolne miejsce z spodu dysku i zwrócić uwagę czy nie przylega jakaś taśma, kabel itp... Raz miałem taki przypadek, że chipset się spalił dokładnie w tym miejscu, gdzie akurat przylegał niepozornie kabel zasilający...Napisał ola555
Chore? ktoś nie musi się znać na komputerze żeby używać, a wszedł na forum i zadaje logiczne pytanie. Za to chora jest Twoja diagnoza chipsetu. Akurat spalił sie w miejscu przylegania kabla? i to był chipset? Jak to zdiagnozowałeś? Masz laboratorium? I co ciekawe spalił się dokładnie na miejscu gdzie przylegał kabel, a obok był dobry?Napisał anabolo
©u®E™
Anabolo- jeśli do mnie też było.
Jeszcze małe, może potrzebne wyjaśnienie. Nie lubię opcji zarządzania energią, ponieważ zdarza się (jaki czas autowyłaczenia, by nie ustawić), że akurat minęło powiedzmy 30 minut i dysk się wyłączył, a w 31-szej podchodzimy i używamy komputera. Ale jak ktoś przewiduje, że przez jakiś czas raczej dłuższy taki (1h) nie będzie nic na kompie robił to może go zahibernować. Ja akurat wolę wyłączyć - każde nowe uruchomienie przywraca mi do stanu wyjściowego stabilność Windy.
Może napiszę tak. Wyłącz komputer: na czas snu, jak wychodzisz z domu dalej niż wyrzucić śmieci i kiedy chcesz, ale nie baw się w wyłączanie i włączanie kompa.
(Tam oczywiście miało być rośnie.)
Mi nie chodziło o samo pytanie, tylko odpowiedzi, z których wynika, że najlepiej kompa niewłączać więcej niż raz dziennieNapisał cu2re
POza tym ośmieszasz się, skoro niepotrafisz rozpoznać nawet chipsetu na elektronice dysku twardego (i w ogóle). Dlaczego wiem, że się zjarał? Bo ma dosłownie przypaloną, a raczej stopioną obudowę
Na dowód masz zdjęcie (jakość badziewna bo zdjęcie z komki - niechciało mi się ładować po to specjalnie cyfrówki), ale widać wyraźnie to i "że to coś" o czym niby wg ciebie niewiem, to jest akurat chipset i wyobraź sobie, że nie trzeba laboratorium do stwierdzenia takiego typu spalenia
![]()
PS. Nie zdziwię się jeśli zaraz ktoś dopisze, że sam uszkodziłem tak elektronikę specjalnie, by dać dowód. A dla mnie EOT tego topa, bo całość zaczyna przypominać poziom komentów na onecie... chill out![]()
Mam nadzieję, że to żart był, bo nigdzie nie ma nawet podobnych informacji, a wręcz przeciwnie:Napisał anabolo
Fatalne zdjęcie. Kto wie, czy sam bym nie zrobił takiego efektu graficznego?Napisał QuatPro
![]()
![]()
Pozdrawiam Olę.
Ostatnio edytowane przez QuatPro ; 08.Jul.2007 o 15:22
hmm moze ja wtrace co do tego przypalonego chipsety![]()
zdiecie kiepski cos tam widac
ale z tym chipsetem to zadna glupota
moja teoria
do chipsetu przylegal sobie kabelek chipset sie podgrzal (niewiem jak duza temperature zdola wytworzyc ale znaczna moze byc ) przetopil pancerzyk drucik zrobil zwarcie i zjaral chipset
sherlockiem nie jestem ale to bardzo mozliwe
anabolo zrob zdiecie kabelka i zrobi sie ekspertyze![]()
nie ma to jak
Google search detective
Piszę poprawnie po polsku.
centrala ==> ASUS P5Q Deluxe procek ==> DualCore E2180 pamiątki ==> KINGMAX 2X 1GB DDR2 1066Mhz palnik ==> pionek DVR-215
chłodnica ==> AURAS WAVE grafika ==>GF 250 GTS DK zasiłka ==> OCZ 500W SXS HDD ==> WD AAKS 250 GB
Hhhhhe, he, he.Napisał twardy77
Ja sprowadzę David'a Duchovny'ego.
![]()
Słuszna koncepcja ; ) ale zanim kabel by się tak spalił to temperatura byłaby tak wysoka że ten dysk by stanął w płomieniachNapisał twardy77
Ja obstawiam paint-a
©u®E™
Nie schlebiaj sobie, tym że nie mam inaczej jak marnować czasu, jak tylko robić dla kogoś extra fotomontaż, by ktoś w coś uwierzyłNapisał cu2re
![]()
nie koniecznie dysk by sie zjaral temperatora nie musi byc strasznie wysoka zeby przetopic pancerzyk (a scalak grzeje sie troche bardziejniz reszta )
juz od zwyklego transformatora topi sie pancerzyk i niemusi to byc od razu tylko na raty po trochu
nie ma to jak
Google search detective
Piszę poprawnie po polsku.
centrala ==> ASUS P5Q Deluxe procek ==> DualCore E2180 pamiątki ==> KINGMAX 2X 1GB DDR2 1066Mhz palnik ==> pionek DVR-215
chłodnica ==> AURAS WAVE grafika ==>GF 250 GTS DK zasiłka ==> OCZ 500W SXS HDD ==> WD AAKS 250 GB
Czy to jest ważne ? Fotomontaż czy przyklejony rozgrzany kabelek? zazwyczaj układy montuje się pośrodku i są kilka albo kilkanaście rzay mniejsze od samej obudowy a tam gdzie "się przegrzał" sa tylko druciki i raczej nie spalą się wcześniej niż sam układ. Mogłeś to namalować od środka chipa to byłoby bardziej wiarygodne. Scalaki ZAWSZE pękają od środka na zewnątrz.
©u®E™
he i tak mozna klocic sie bez konca i kazdy bedzie mial swoja racje
anabolo wez zrob zdiecie scalaka aparatem (najlepiej w duzej rozdzielczosci ) i bedzie spokuj![]()
nie ma to jak
Google search detective
Piszę poprawnie po polsku.
centrala ==> ASUS P5Q Deluxe procek ==> DualCore E2180 pamiątki ==> KINGMAX 2X 1GB DDR2 1066Mhz palnik ==> pionek DVR-215
chłodnica ==> AURAS WAVE grafika ==>GF 250 GTS DK zasiłka ==> OCZ 500W SXS HDD ==> WD AAKS 250 GB
Wiecie ja zmieniłem zdanie co do jakości tego zdjęcia. Uważam, że jest bardzo ostre i na dowód mogę odczytać napis na jednych chip'ie: Quantum.
Dobra to mamy już ustalone, scalak się nie zjarał tylko coś go zjarało. W sumie na jedno wychodzi. A dyski używajcie bez strachu, ale pamiętając, że to nie zabawki.
Ola odwiedź nas jeszcze.
Ok. A jesli juz tak zrobilam ,poniewaz jestem pewna ze dobre kilka razy tak bylo iz wyłaczyłam kompa i natychmiast ponownie go właczyłam nie czekajac na 30 sekund-wiec czy to oznacza ze hdd siadzie mi teraz szybciej?
Nie. (inaczej można powiedzieć: tak, szybciej o powiedzmy 30 sekund, jeśli w ogóle doczekasz tego, że "siądzie")
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)