Kupiłem wczoraj cake'a 10 sztuk Verbatimów DVD+R 16x Made in Taiwan. Miałem nadzieję, że będą się palić lepiej od indyjskich, których zostało mi jeszcze pół cake'a 25, co prawda te "Mad in India" nie były jakieś koszmarnie beznadziejne, ale tęsknię za czasami kiedy błędów PIF było ~100... Teraz przekraczają nawet 1500... Zauważyłem niestetym, że ten tajwański ce****ące się podobną, a może i gorszą jakością, na Litku już się nie pali takj dobrze jak kiedyś, przy czym właściwie mogę wykluczyć teorię, że są to objawy padania napędu - nie tak dawno nagrywałem równolegle te nowe płyty i resztki starszych, ze "starych, dobrych czasów" - różnica pomiędzy jednymi i drugimi na tym samym napędzie była wyraźna. Pioneer DVR-111D pali już lepiej.
W związku z tym mam pytanie. Czy są jakieś lepsze płyty na dziś dzień? Coś co nagrywa się z małą ilością błędów i nie pada po miesiącu, czyli płyty solidne i firmowe rzecz jasna. Może Sony? A może TDK już uporał się z własnymi problemami z jakością? A może Pastele od Tayo Yuden? Żeby tak tylko dało się gdzieś dorwać te ostatnie...![]()


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem

