Witam serdecznie wszystkich w Nowym Roku!
Mam proste, acz bardzo konkrente pytanie. Otoz jako fan muzyki, zbieram naprawde sporo roznego rodzaju nagran, ktore staram sie systematycznie archiwizowac na plytach CDR/DVDR (glownie Verbatim, czasem Sony Supremas kiedy nie ma ,,Verbek" no i generalnie omijam szerokim lukiem ,,made in China", czy plytek o podejrzanym wygladzie etc.). Problem w tym, ze nawet najlepiej wytloczona plyta gwarantuje zywotnosc dzwieku conajwyzej kilkunastoletnia i to przy diabelsko wygorowanych standardach przechowywania i obcowania sie z plyta. Teoretycznie rozwiazaniem problemu sa dyski back-upowe, gdzie w razie awarii jednego mamy caly material na innym. Dowiedzialem sie jednak, ze i one nie gwarantuja stuprocentowej zywotnosci, na dajmy to, nastepnych 50-60 lat, bo sa rowniez dosc czesto awaryjne, oraz w przypadku najmniejszych zmian pol magnetycznych i rzeczy podobnych tracimy wszystkie dane.
I teraz mam pytanie: jak mozna archiwizowac w bezpieczny sposob dzwiek audio/video, nie chcac miec w mieszkaniu laboratorium wojskowego i wydac majatku (w sensie doslownym) na sprzet?
Pzdr


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
