Właśnie z kolegami w akademcu opracowaliśmy nowy sposób testów płyt CD i DVD. Mamy na ścianie parę porzyklejonych niewypałów...
W związku z ostatnim wypalaniem karaluchów za pomocą spray'u i zapałki wymyśliliśmy nową metodę testów płyt. Wypróbolwaliśmy ją na tych przyklejonych do naszej ściany. Płomień szedł na 0,5 metra, wyglądało to jak jedna wielka spawarka. Rezultaty są interesujące. W tym momencie szukamy kamery/cyfraka, żeby upublicznić nasze doświadczenie. Myślimy również nad przeprowadzeniem testów odczytu tak podwójnie hartowanej płyty. Jak się narąbiemy, to wpadniemy z pewnością na nowe pomysły.
Anyway, smażone karaluchy ścielą podłogę gęsto![]()
![]()
![]()


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
