Przez cały dzień komputer u mnie chodzi non stop. Od rana do wieczora. Ostatnio jednak zaniepokoił mnie fakt, że raz dziennie słyszę jakieś tajemnicze pyknięcie i wszystko się nagle wiesza. Podejrzewam o to twardy, który mam na stałe w kompie MAXTOR 80 GB UDMA 133. Dzisiaj rano jak włączyłem kompa to dysk ten został niewykryty. Wyłączyłem kompa, odpiąłem zasilanie, podłączyłem zasilanie i wszystko jest [jak narazie] w porządku. Podejrzewałem, że mogę mieć jakieś BAD SECTORY, więc uruchomiłem HDD REGENERATOR, ale myślałem że mnie krew zaleje jak w czasie około 2 godzin przeskanowane zostało 19 GB. I żadnych bad sektorów nie było. Nie wiem co jest grane i nie wiem jak sprawdzić czy to rzeczywiście dysk a nie jakiś wirus !? Oczywiście łatke zapobiegawczą sasserowi zainstalowałem wiec go wykluczam. A wy na co stawiacie !?
P.s. Kolega zaproponował mi zainstalowanie CPU IDLE, bo wtedy temperatura w kompie spadła mi o 10 stopni. Czy warto ?


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
