Po każdym przegranym meczu w ogromnie kiepskim stylu prezez PZPNu raczy nas opowiastką: "Mam pełne zaufanie do trenera". Nie inaczej jest tym razem:
"- Na razie trener może spać spokojnie. W meczach z Łotwą, Węgrami i Włochami pokazał, że jest fachowcem. Nie mogę go krytykować po jednej wysokiej porażce. Zresztą, podobny kredyt zaufania mieli poprzedni szkoleniowcy." Link do całego arta tutaj.
Polakom gratulujemy Listkiewicza i Janasa.
Swoją drogą, ciekawe jak to jest, że zawodnicy tworzący reprezentację w klubach potrafią odnosić sukcesy i godnie reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej, a gdy przyjdze czas założyć koszulki drużyny narodowej, to absolutna lipa. Czyżby brak jakiegokolwiek konceptu na grę? Odpowiedniej taktyki? Dobrego trenera? Jakoś wszyscy to widzą, oprócz władz PZPN rzecz jasna.


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
