Witajcie,
kilka dnie temu, nie wiadomo czemu drastycznie spadła mi prędkość odczytu danych z dysku (Seagate 40GB, 5400 RPM, ATA100, podpięty jako jedyne urządzenie do kontrolera IDE0, taśma 80 żył, płyta Gigabyte KT600, ViaPack 4.53, Win 2000 SP4 - na Win98 SE jest to samo)
sprawdzałem dysk narzędziem SeaTools i soft nie wykrył żadnych nieprawidłowości,
obecnie praca z dyskiem jest wręcz koszmarna - pliki .txt odpalają się dłuższy czas, nie mówiąc o fotkach czy starcie systemu, o filmach już zapomniałem bo mam "pokaz slajdów",
obawiam się, że poprostu ten egzemplarz już się "kończy", na wszelki wypadek już zamówiłem nowy dysk ale i ten chciałbym jeszcze używać np. jako przenośną kieszeń
macie jakieś sugestie co z tym fantem zrobić?


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
