Żeby zabić trochę czas w oczekiwaniu na kuriera napiszę pare słów o moich bojach z tym systemem, ciekaw jestem czy znajdą się osoby podzielające moje zdanie.
Średnio raz w roku reinstaluję system, a że mam dwa dyski, to zawsze kawalek poświęcam na instalację Linuxa. Trochę z ciekawości, żeby zobaczyć jak się projekty rozwijają, trochę z nadzieją, że może w końcu przesiądę się na ten system? Zawsze chciałem zrezygnować z Windowsa i przesiąść się na cos linuxowego...
Akurat ten dzień wypadł wczorajZainstalowałem XP, dugi dysk na partycje i zerknięcie w płyty a tam stoi Mandrake 10.1, no to hajda
Instalacja prosta, szybsza niż w XP, wszystko ładnie, ale brak sterowników do VGA. Ok, kiedyś już to przerabiałem, więc skok na stronę nVidia i pobranie sterowników do chipsetu i grafiki.
Okazało się że brakuje mi SRC dla kernela, no to dodaj pakiety i już jest. W sumie po godzinie miałem już wszystko postawioneAle teraz najgorsze, przystosowanie tego wszystkiego do moich potrzeb. W sumie głównie praca biurowa i trochę multimedia. Co bardzo ważne, po raz pierwszy w linuxach system sam zamontował mi prawidłowo wszystkie partycje NTFS
Czyli pełny dostęp do moich dokumentów... To już jest wielki plus.
Wszystko w KDE 3.x, pełen pakiecik biurowy itd. Już jestem zadowolony, ale brakuje mi TotalCMD, zaczynam szukać. Google od razu podają prawidłowy wynik Krusader (http://www.krusader.org/). Pobieram, instaluję poprzez podwójne kliknięcie i już jest! Uruchamiam i kaszanka, mieli przez 20 sekund ikona że coś robi i się zamyka. No nic, może zakutalizuję sobie KDE? O jest pakiet na stronie kadeli, to ja sobie wezmę RPMa. Już go mam, instaluję brak bibliotek XXX. No nic, trzeba... ITD, ITP....
Generalnie nadal nie jestem zadowolony. System operacyjny ma być podstawowo "przezroczysty", jest, ale go nie ma. Ma być wydajny itd. Ma być wygodny w obsłudze i intuicyjny. W linuxie nadal tego nie ma. Przykład? Po co mi cała struktura katalogów ETC, HOME, BIN itd? Ja chce mieć to wszystko w jednym katalogu żeby miec klarowa sytuacje....
Za dużo czasu trzeba poświęcać na rzeczy nie związane z pracą czy innym docelowym zadaniem (ale już np. odtwarzanie muzyki, filmów itd już jest wygodne). no i to co mnie dobija. Kompilacja kernela. W sumie zadanie nie jest trudne, grunt to umiejętność czytania ze zrozumieniem, ale, że zapytam, po co mi to ? Że lepiej dopasowany do sprzetu bedzie? To niech sie kompiluje w czasie instalacji....
No i podsumowanie. Mam już prawie wszystko skompilowane i "uszyte na miare", samba udostepnia, NTFS widze. Super! Pora zainstalować drukarke na USB. Włączam drukarkę i głębokie zawieszenieUruchamiam mandaryne jeszcze raz i już wogólne nie przechodzi poza skanowanie nowych urządzeń i wykrywanie USB
![]()
Nawet jak wyłączam wszystko na USB i w BIOSie blokuje - system już nie wstaje
Czyli nadal - linux TAK, ale może za trzy latka, jak dorośnie?![]()


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedź z Cytatem
